Słuchajcie, to nieprawdopodobne – gdybym tego nie przeżyła, nie uwierzyłabym……… Atak tego wirusa jest błyskawiczny; w ciągu pół godziny „pozbawił mnie” możliwości chodzenia. Weszłam do sklepu o własnych siłach, a wychodziłam korzystając z pomocy personelu, bo moje nogi zaczęły się plątać. Potem szybko zaczęło być jeszcze gorzej; musiałam skorzystać z pomocy rodziny, która „odholowała” mnie do domu i WNIOSŁA na krześle do mieszkania! Nie byłam w stanie utrzymać się na nogach! Okazało się (co podejrzewałam), że mam gorączkę, 38,5 stopni. Czy wy też tak reagujecie na temperaturę? A tak atakuje ROTAWIRUS. Lekarz, który do mnie przyszedł, wszystko mi objaśnił, więc chcę wszystkich ostrzec; nie ma żadnych symptomów zwiastujących  pojawienie się ROTAwirusa. Dlatego trzeba mieć zawsze pod ręką specyfik obniżający temperaturę, np. Ibuprom. Po jego zażyciu w ciągu 2 godz. spadła u mnie o dwa stopnie, do 36,2. Dzięki Bogu, zaczęłam chodzić. Spokojnie położyłam się spać , wierząc, że wszystko złe już za mną. Nic podobnego!  Rankiem ledwie dobiegłam do toalety – dopadło mnie rozwolnienie……… Tak właśnie działa ta podstępna infekcja: nagła gorączka, porażenie układu nerwowego – kończyn dolnych, porażenie układu pokarmowego – rozwolnienie lub biegunka. Dlatego oprócz ibupromu, bądźcie zaopatrzeni w węgiel (rozwolnienia) i smektę – na biegunkę.

Trzymajcie się zdrowo!

ROTAwirus EN_90058460_0001 węgiel na rozwolnienie wnikanie wirusa