Dostajesz od życia nie to co chcesz, ale to czego potrzebujesz……. To wielka mądrość, ale potrzeba bagażu doświadczeń, żeby to zrozumieć. To co chcesz, nie zawsze jest dobre dla ciebie. I tu potrzebna jest   p o k o r a…..  a z tym mamy problemy, oj mamy. Tak jak z tym: rób, jak uważasz, ale uważaj, co robisz. W ogóle, najważniejsze jest zawsze po słowie „ale”. Zauważyliście? Jak ktoś do was coś mówi: ……………, ale – to właśnie po tym następuje najistotniejsza część jego wypowiedzi! Ale – ja dziś chciałam nie o tym.

                 Mów wszystkim wokół, czego potrzebujesz. Im większej ilości osób o tym powiesz, tym szybciej ta rzecz przywędruje do ciebie. Wczoraj po raz kolejny doświadczyłam prawdziwości tego twierdzenia. W niedzielę połamałam (oczywiście niechcący) moją laskę. Ot, chwila nieuwagi i jest problem.  Zaraz zaczęłam opowiadać o tym wszystkim napotkanym osobom. I wiecie, po dwóch dniach (!) już miałam dwie kule. Bo się okazało, że ludzie przekazują sobie takie prośby; ktoś komuś „sprzedał” dalej i gdzieś tam była osoba, u której kule leżały zupełnie niepotrzebne. Z miłą chęcią oddała potrzebującemu, czyli mnie. Tak to działa, ale tylko w tedy, gdy wy też chcecie się dzielić i obdarowywać. Ja nigdy nie wyrzucam rzeczy, tylko znajduję dla nich nowego właściciela, Niezależnie, co by to było; ciuch, książka, torebka, nadwyżka placka czy innych łakoci. Wiecie co ostatnio wymyśliłam? Miejsce na klatce schodowej do wymiany prasy! Przeczytałeś, nie wyrzucaj – ktoś inny skorzysta. Przecież gazety, tygodniki są drogie; trudno kupować wszystkie, które by się chciało…….. . A ten sposób pozwala na zwiększenie ilości czytanych.  Sąsiedzi zareagowali pozytywnie – PRZYJĘŁO SIĘ!

pomagaj z uśmiechem pomagam bo chcę pomagam II pomagam słońce_2a pomagamy