Już dawno tak mocno nie przeżyłam filmu. Naprawdę wbiło mnie w fotel. Momentami zatykałam uszy i zamykałam oczy; nie mogłam sprostać przerażającemu realizmowi scen……. A były i chwile, kiedy po policzkach spływały mi łzy……. Czy jestem taka wrażliwa, czy to reżyser tak mistrzowsko oddał to, co działo się w sierpniu 1944 roku w Warszawie. Miałam wrażenie, że razem z bohaterami biegnę kanałami, jestem w pokojach, do których wpadają granaty, nagle przenoszę się w samo centrum walk, by za chwilę ze zgrozą oglądać poranionych i okrutnie zmasakrowanych powstańców, leżących na pryczach w „szpitalu”…….. Nie jestem w stanie dalej pisać……

                 Najgorsze czekało mnie po wyjściu z sali kinowej, kiedy poprosiłam, na oko 16-letnią dziewczynę, aby podprowadziła mnie do samochodu. Po drodze zapytałam, czy widziała film i jakie wywarł na niej wrażenie. Odpowiedziała z całkowitym spokojem, że chciała zobaczyć, bo wojna niedługo będzie: bo widzi Pani, co się dzieje na Ukrainie……..

miasto 44 II miasto 44 III miasto 44 miasto 44 I