Byłam na fantastycznej imprezie dla SM-owców, w urokliwym miejscu, na łonie natury (jeszcze nie widziałam tyle żab i żabek…..).  Zabawa przednia. Świetne humory, radość, wieczorne śpiewy przy ognisku;  przecież „śpiewać każdy może – trochę lepiej, trochę gorzej – jak twierdzi mój ukochany Jerzy Stuhr. Ale najważniejsza dla mnie była obecność DOKTOR EWY , lekarza z prawdziwego powołania, niezwykle oddanego pacjentom. Osoby, znające ją dłużej powiedziały mi, że Ona już dawno mogła się „doktoryzować i habilitować” ale wtedy nie miałaby czasu dla nas, jej pacjentów. Co za niezwykłe, rzadkie w naszych czasach podejście do człowieka! Pani Doktor zwróciła uwagę na moją słabszą nogę i zaobserwowała, że „źle” chodzę po schodach; instynktownie ją „chroniłam” i cały wysiłek chodzenia przerzucałam na zdrową. A to nie tędy droga do zdrowia! W ten sposób mięśnie nie pracowały i łydka systematycznie chudła…… . Do czego by to doprowadziło, wolę nie myśleć. Teraz przede wszystkim pracuje przy chodzeniu ta, która wymaga codziennego ćwiczenia, żeby wrócić do formy. Rozpisałam się o tym tak szczegółowo, żeby uzmysłowić wam, że cały czas się uczymy i nabywamy wiedzy jak lepiej sobie radzić i funkcjonować. Tej, jakże istotnej i praktycznej,  nie zdobędziesz siedząc w domu i nie wyściubiając z niego nosa. TRZEBA SIĘ RUSZYĆ! Każdy człowiek, którego spotykasz na swojej drodze, coś wnosi do twojego życia; każde spotkanie, każda rozmowa cię wzbogaca. Inspiruje; coś poznajesz, odczuwasz a potem to zabierasz ze sobą; rodzą się wartościowe znajomości i przyjaźnie. Bezcenne! Ja nie istnieję bez ludzi; kontaktu z nimi potrzebuję jak kania dżdżu….. . Poza tym w grupie można wymienić się informacjami, gdzie jechać na turnus rehabilitacyjny, który lekarz, jaka gimnastyka, kto zna, kto wie, kto sprawdził……. . Ja między innymi w ten sposób dowiedziałam się o kriokomorze, że przysługuje nam refundowanych przez NFZ 10 zabiegów co pół roku – niestety nie lekarz mi o tym powiedział. W moim przypadku kriokomora jest rewelacyjna; czuję się w niej świetnie, usprawnia moje chodzenie, dodaje energii a przede wszystkim sprawia, że mój układ immunologiczny znakomicie funkcjonuje. Ale nie wszystkim ona służy. Znam osoby, które weszły raz i……. nigdy więcej! Właśnie tak jest w przypadku SM: każdą terapię, zabieg musisz sprawdzić na sobie. To, co jednemu z nas pomaga, wcale nie musi pomóc tobie. I odwrotnie: komuś nie pomoże, a świetnie podziała na ciebie! Dlatego spotkania są takie wartościowe i istotne.

PS. Urokliwe łono natury możecie podziwiać poniżej

Grembiszew EKWOS Grembiszew EKWOS Grembiszew EKWOS Grembiszew EKWOS Grembiszew EKWOS Grembiszew EKWOS Grembiszew EKWOS