„Najgorzej, kiedy ktoś się budzi rano i nikogo nie obchodzi, że się obudził. To jest prawdziwe nieszczęście; nie choroby, brak pieniędzy czy inne sprawy, których ludzie tak się boją” – te słowa, jednej z moich ulubionych aktorek – Anny Dymnej – zrobiły na mnie ogromne wrażenie. To kobieta doświadczona przez życie; spłonął jej dom, zmarł ukochany mąż. Wydawało się, że wszystko co złe, już za nią. Właśnie wtedy, gdy powoli układała sobie tu i teraz,  jechała na plan kolejnego filmu, kierowca zasnął za kierownicą! Samochód uderzył w drzewo a aktorka mocno połamana i poturbowana, wylądowała w szpitalu. I w tym tragicznym momencie pojawiła się myśl, nagłe olśnienie – chce mi się żyć!

Odrodziła się jak feniks z popiołów.

Żeby nadać mu głębszy sens, zaczęła pomagać dzieciom. Jak to robi, wszyscy wiemy – na Annę Dymną nie ma mocnych! Odnajdź w sobie jej niezłomną postawę; bezkompromisowość, siłę, troskę o innych, niezgodę na krzywdę i nietolerancję, pokłady dobra, odwagę lwa.

anna dymna anna dymna 3 anna dymna 2